Zarobki w Anglii 2017

Ile zarabia się obecnie w Anglii (2017) ?


Jako, że zarobki w Londynie już trochę wam rozpracowałem, np. tu (choć jeszcze wiele pozostało do wyjaśnienia), postanowiłem napisać krótki post odnośnie zarobków w Anglii
A raczej w Wielkiej Brytanii, choć wiem, że dla niektórych nie robi to nazewnictwo żadnej różnicy i wpychamy wszystkie 'cząstki' UK do tego samego wora - jako Anglię. Jakby nie patrzeć to Anglia jest sercem i poniekąd mózgiem (i portfelem :-)) Królestwa....więc jest w tym trochę racji...ale tylko trochę! :-]

Ok, tylko jak to wszystko skategoryzować?

Na dzien dzisiejszy (07/2017) średnia pensja na terenie Wielkiej Brytanii wynosi ok. £27,150 rocznie - w UK wszelkie pensje, o ile mamy umowę o pracę/kontrakt liczone są w skali roku - od tej kwoty musimy odjąć podatek i składkę na ubezpiecznie społeczne (tzw. National Insurance Number contributions), następnie podzielić na 12 miesięcy. 

*Na dole tego posta dowiesz się jak sprawdzić zarobki 'na rękę'.

Ale to tylko średnia na terenie całej Zednoczonej Wspólnoty...
...bo jeśli udamy się np. do Północnej Irlandii, ta średnia pensja spadnie do £23,000 rocznie.


Za to całkiem niepozorna, i niewielka Szkocja radzi sobie bardzo dobrze, od lat bedąc na trzecim miejscu pod względem średnich zarobkich na terenie całej Wielkiej Brytanii - zaraz po South East oraz Londynie. To napewno również za sprawą wydobycia ropy w ostatnich latach, gdzie zarobki są ogromne. (Dane odnośnie szkockich zarobków znajdziecie tu: http://www.scotland.gov.uk/Topics/Statistics/Browse/Labour-Market/TrendEarnings)
Podobnie jest również w Walii - ale jak wiadomo - jesty to tylko średnia, która niewiele nam mówi o rzeczywistości - czy to w Polsce czy w Anglii.

Jedna z największych, o ile nie największa agencja pracy na terenie UK na swojej stronie posiada bardzo fajny spis średnich zarobków w róznych profesjach - krótki fragment poniżej.


Średnie zarobki w Anglii 2017
Kliknij aby powiększyć


Jak widzimy, niektóre pensje poszły ostro w górę...ale niektóre niestety spadły drastycznie.
Pełną i aktualną wersję tego spisu znajdziecie tu: http://www.reed.co.uk/average-salary

Co jest pocieszające to fakt, że tabelka po prawej stronie przedstawia ilość osób nowo-zatrudnionych w danej profesji - i jak nie trudno dostrzec - wszystkie są na plusie! Także - przynajmniej poprzez pryzmat statystyk - praca w Wielkiej Brytanii jest, wystarczy poszukać.... dobrze poszukać! :)

Po przejrzeniu wielu stron i statystyk, jednoznacznie mogę stwierdzić, że nie da się określić ile np. zarabia ŚREDNIO (tu wg. mnie bardziej pasuje słowo - 'zwykle') osoba w danej profesjii na terenie UK. Ten sam budowlaniec w Płn. Irlandii zarobi napewno sporo mniej niż ten sam fachowiec w południowej Anglii. 
Nasuwa się przez to pytanie - gdzie jest łatwiej życ na poziomie? To wszystko zależy jakiego życia oczekujemy i na ilę chcemy lub możemy sobie pozwolić. Bo stosunkowo niewielkie zarobki na pólnocy Królestwa, mogą mieć dużo większą 'siłę zakupu' niż te w Londynie. A to przedewszystkim za sprawą wartości nieruchomości - tego ile płacimy za dach na głową. 


Przelicznik zarobków rocznych brutto (pre-tax) na miesięczne (netto - after tax)

Dla wszystkich tych którzy chcieliby sobie przeliczyć 'angielską' roczną pensję na tą która wpadnie nam prosto do portfela (tudzież na konto..), polecam stronkę: http://www.thesalarycalculator.co.uk/salary.php
Wpiszcie w pole 'Salary' kwotę która was interesuję i uderzcie przycisk Go!
Interesuje nas teraz kolumna 'Monthly' (lub Weekly - pensje wypłacane są często tygodniowo w zależności od profesji) i rząd '2014 Take Home' jak na przykładzie poniżej:


Jest to pensja która otrzymamy na ręke, po odtrąceniu składki na ubezpiecznie społeczne (National Insurance Number contributions) oraz podatku - strona sprytnie zmieni nam stopę podatkową w zależności od tego, który próg podatkowy będzie dla nas odpowiedni w zależności od zarobków, w tym przypadku, otrzymamy £1,776 funtów miesięcznie netto lub £409 w formie tygodniówki. 

Pytania? Komentujcie.

Sprawdź również:

27 komentarzy:

  1. Wektorom zawodzie lepiej zarabiaja kobiety w uk : pielęgniarki czy kosmetyczki? Czy wiadomo moze panu cos na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
  2. * w którym ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Napewno jako pielegniarka, ale tu perfekcyjny jezyk jest napewo wymagany.
    Co do pracy kosmetyczki to jest sporo polskich 'salonow pieknosci', juz nie wspomne ile osob obsluguje klientow z domu :-) Ciezko te dwa zawody porownac bo sa diametralnie rozne..

    OdpowiedzUsuń
  4. Zarobki w Anglii na pewno są kuszące z resztą w kontraście z tym co mamy u siebie w ojczyźnie to niebo a ziemia. Choć tutaj rodzą się pytania w który rejon najlepiej pojechać, gdzie dostać dobrą prace i jakie dokumenty należy przetłumaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. i czym tu się podniecać. zarobki dobre dla studenta który mieszka w namiocie i przyjechał sobie dorobić. przecież za marne 1700 funtów w uk żyje się gorzej niż za 1700 zł w polsce. gdzie średnia to 4000 zł. za średnia w polsce już można żyć na normalnym poziomie a tak w uk za te 1700 funtów to trzeba mocno się starać aby starczyło do 1. głupi fastfood 10 £ restauracja dla 2 bez 100 nie wchodz. wieczór w barze bez 100 nie wychodz. można wegetować. ale czy o to chodzi jak w polsce jeśli ktoś ma dwie ręce i głowę na karku spokojnie wyciągnie 3000 wzwyż. oczywiście gdy jesteś dodatkowo cenionym specjalistą to możesz zarobić i 10 tys.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt sie chyba niczym nie podnieca, panie anoniomowy ;-) I polemizowalbym, czy w Polsce da sie przezyc na jakimkolwiek poziomie za 1700zl, jak mieszkania 1pokojowe sa po 1000+ ;-) W Londynie za 1700 funtow mozna sobie dosc niezle radzic, oczywiscie jesli mamy z kim dzielnic mieszkanie, bo w 'pojedynke' nie ma szans. :]

      Usuń
    2. Przepraszam, ale ten post to jakis bzdet. Ale po kolei - za 1700 funtow w Londynie zyje sie spokojnie i to bardzo. Do wyboru mamy wynajem pokoju lub mieszkania - koszt od 400-700 (pokoj), studio-one bedroom - 700-1100 w zaleznosci od lokalizacji. Pomijam tu dzielnice posh. Zakladam, ze pracujemy niedaleko w miare miejsca mieszkania (o co trudno nie jest przy tej ilosci pracy i mieszkan) - koszt miesieczny dojazdow ok. 50-80. Jedzenie miesiecznie - 150-200 funtow z alkoholem. Fastfood nie 10, ale 5 - McDonald czy Subway. W Pret a Manger - lunch zjesz za 5-6 funtow - duza zupa i wrap do tego. Restauracja za 100??? Sa takie, ale jest mnostwo super knajp za 20 masz po kokarde. Marks and Spencer ma zestawy dla 2 osob - z winem i deserem za 10. Ciuchy tansze niz w Polsce, o wyborze nawet nie mowie. Piwo w pubie - od 3 do 5.50 - zalezy jakie i gdzie ten pub.
      W Polsce jest srednia 4000 zl??? Brutto kolego to raz. Dwa srednia jest brana z firm powyzej 9 pracownikow. Realna placa jest ponad 1000 zl mniejsza i to brutto! Wynajem w Warszawie zaczyna sie od 600-700 zl za podly pokoj. Kawalerka na zadupiu od 1300 zl. Miesieczny 100. Jedzenie - 300 zl. Fastfood - 15-20. Knajpa - od 50. Podlicz sobie i powiedz mi jak chcesz zyc za 1700 zl.
      Aha, ceny podane przeze mnie dotycza Londynu czyli jednego z najdrozszych miast na swiecie.

      Usuń
    3. Ameryki nie odkryłem, Marcines.. Nie wiem gdzie jeździsz ale Travel card 1-4 kosztuje 177 miesięcznie. Za £20 to co najwyżej restauracji nawet Main course nie kupisz, porządny burger kosztuje 9-14. Co do mieszkań to placimy 1250 za rent/ czynsz, do tego council tax i inne media, razem wychodzi ok £1600 miesięcznie. Przestudiuj mój wpis jeszcze raz, tam jest dokładnie napisane ze 1700 może nie wystarczyć jak chcemy mieszkać sami, w normalnym lokum, na normalnym poziomie. Jak masz zamiar wynajmować mały pokój do końca życia to napewno będziesz żył jak król Albanii i życzę powodzenia. :) pozdrawiam z Posh area :-)

      Usuń
    4. pytanie zasadnicze : albo jest sie niezaleznymPOLAKIEM pracyjacym w ojczyznie,albo SLUGUSEM ex-kolonialistow ...

      WOLNOŚĆ lub SŁUZALSTWO : the choice is yours ladies and gens :-)

      Usuń
    5. > "SLUGUSEM ex-kolonialistow"

      Dlatego ten "niezaleznym POLAKIEM" oglada reklamy w Polskiej telewizji stworzone w Londynie a do tego "niezaleznym POLAKIEM" czegokolwiek nie uzywa do internetow (ten blog lub dowolna apka na telefonie) jedzie na pracy wykonanej w tymze Londynie. Dobrze byc prawdziwym patriota, nikt Ci nie wytlumaczy jak bardzo jestes w tyle.

      Usuń
    6. Ja jeszcze dodam od siebie ze zarobki czy to minimalne czy to srednie to zawsze jest lepiej tutaj niz w PL. Sila nabywcza waluty jest ogromna. Ten sam sprzet elektroniczny kosztuje tutaj 200 funtow a w PL (powiedzmy umownie) 1000pln. Nawet jezeli na koniec miesiaca zostanie Ci 100 funtow to w polsce na pewno nie bedzie to 500pln.

      Dodam jeszcze ze moj przedmowca ma racje z tymi restauracjami.

      Pewno ze mozemy isc do nisko budzetowego JD Wetherspoon, gdzie obiad do przejedzenia i piwo kosztuje w kupie 10 funtow. Ale trzeba wiedziec ze wszystko tam jest gotowane w fabryce a na miejscu tylko podgrzewane. Pojscie do stekowni czy innego miejsca gdzie nie serwuja mrozonek to tak w ciemno mozna liczycz 40 funtow od osoby.

      Moje wydatki wygladaja mniej wiecej tak:
      - 250 funtow jedzenie i inne domowe wydatki (okazyjny proszek do prania i etc) na dwie osoby
      - 120 funtow bilet miesieczny do metra
      - 200 funtow wydaje na lunche (20x 8 funtow na lunch + kawa za 2-3 funty)
      - 1500 funtow z oplatami za mieszkanie w strefie drugiej
      - 60 funtow przecietne wyjscie do knajpy (piwo to przedzial od 3.8 do 5.5 funta, whisky z cola 3.5 do 5.5 funta)

      Powiedzialbym ze spokojnie na wszystko starcza ale burzujem to tu nikt nie jest i kazdy uwaznie liczy pieniadz.

      Usuń
    7. @Drachenfels Dj Dokladnie, troche mnie to juz nudzi pod kazdym postem tlumaczyc ludziom, ze pisze z wlasnego doswiadczenia, wielu Polakow tutaj zyje super oszczednie, znam osobiscie kilka osob ktore NIGDY nie byly w sklepie Waitrose.... bo jest bogaczy (sic!). Takie zycie czasem nas ogranicza, bo jak ktos kupuje szamke tylko w Lidlu, nie je czy nie pija kawy na miescie to napewno srednia pensyjka wystarczy, ale jest potezne spektrum i pole do popisu wydawania kasy w Londku. Co dla jednych jest luksusem (np. codzienna kawa z Nero etc), dla innych jest codziennoscia i zwyklym wydatkiem na ktory nie zwracaja uwagi. Pozdro z 3 strefy ;)

      Usuń
    8. Osobiscie mam farta co do mieszkania, ale cala reszta wyglada podobnie: £200 jedzenie, oyster jak wyzej, silka £120, oplaty £65, knajpy ok. £100-200, zakupy inne - ubranie, cos do domu, elektronika etc. roznie. Do tego kino - ok. £12-£15 za bilet, koncert - roznie bardzo, teatr - od £25 juz da rade. 3 strefa jest cool, wiem cos o tym :)

      Usuń
    9. Tylko SW i W London jest cool:) Nie wyobrażam sobie powrotu na wschód
      , serio tu jest inny świat, ludzie milsi... Spokojnie, CZYSTO... Tylko samoloty latają nad głową..
      Coś za coś.. Pozdrawiam, admin;)

      Usuń
    10. Dwa komentarze.

      Co do kina to da sie zorganizowac duzo taniej. Ja osobiscie mam abonament do Cineworld ktory kosztuje niecale 18GBP za miesiac i mozna zobaczyc nieograniczona liczbe filmow. Inne kino studyjne w poprzednim miejscu zamieszkania mialo program lojalnosciowy. Film wychodzil za 4GBP za seans (gdzie kino studyjne mowimy kino z 4 ekranami :-D). Tak ze z mojego doswiadczenia kino w UK tansze niz w PL.

      A co do zachodu, to domniemuje ze to raczej kwestia okolicy niz geografii. :-D Znam miejsca na zachodzie ktore sa podle i znam miejsca na wschodzie ktore sa idylliczne. Obecnie mieszkam na E14 i zdecydowanie nigdy bym sie nie przeprowadzil na zachod. ;-)

      Usuń
    11. Abonament jest fajny jak chodzisz kika razy w miesiacu, ze mna jest roznie. Poza tym czasem idziemy na 3D, a tego abonament z tego co kojarze nie obejmuje - przynajmniej w Picture House.
      A co do miejscowek to kazdy ma jakies swoje ulubione - ja mieszkam na Crouch End i tez ciezko by mi bylo przeniesc sie gdzie indziej. Za dobrze mi tu :)

      Usuń
    12. Wiem, ze w Cineworld sa fajne promocje, ale u mnie w okolicy tylko Odeon (tak, tez maja Unlimited) ale jak rzekl anonimowy powyzej, trzeba chodzic dosc systematycznie zeby to sie oplacalo... Ja mieszkam przy Richmond upon Thames, polecam szczerze, nawet na niedzielny wypad z rodzina. Malo Polakow:), Malo Rumunow:), Czysto, Schludnie, Ludzie Mili...czuc klimat poza-londynski a daleko do centrum nie jest...ale co kto lubi...ceny niestety zaporowe, bo 1 bed w okolicy kosztuje 350k GBP...ale jak juz pisalem...cos za cos.....a ceny nieruchomosci w Londynie sa na tle astronomiczne, ze juz naprawde nie jest wazne gdzie mieszkasz, bo wszedzie jest podobna cena...no moze poza dzielnicami jak Chelsea czy Hampstead.... Pozdrawiam wszystkich emigrantow ktorzy 'nie jedza z dolnej polki w Tesco' .. :-)

      Usuń
  6. Nie dodalem, ze £1250 za dwie osoby - 1 bed flat. Dzielnica spokojna, 3 strefa, dosc blisko do Tamizy ;-) Jeszcze raz pozdrawiam nadgorliwego pana powyzej ;-) #chillax

    OdpowiedzUsuń
  7. czy ktoś mi pomoże...chciałabym uzyskać informacje na temat pracy w piekarni przy załadunku..ile można zarobić tygodniowo..proszę pilnie o odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno, ciężko stwierdzić. Praca na dzień czy nocki? W Londynie? W każdym razie, Podejrzewam, że w granicach minimalnej krajowej czyli plus/minus £250-300 na tydz choć jest masa czynników które jak ilość godzin itd.

      Usuń
  8. Świetny post, super blog!
    Ja ostatnio miałam rozmowę o pracę… Nie do wiary co mi się podczas niej przytrafiło.
    Cała historia na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swietny spam z martwym linkiem w dodatku.

      Usuń
    2. Przeciez te linki i tak sa nofollow ;-) Obecny algorytm Google praktycznie nie zwraca uwagi na takie linki...ale spamerom sie nie przetlumaczy ;-)

      Usuń
  9. Witam. To ja dodam cos od siebie no bo przeciez temat to zarobki w Anglii a nie Londynie :) mieszkam w east midlands na obrzerzach Nottingham na na dwie osoby koszta wygladaja nastepujaco: 3 bedroom house po remoncie z dwoma salonami jadalnia garazem dwoma duzymi ogrodami i podjazdem 550 plus oplaty do tego jest to jedna z lepszych okolic na wzgorzu cicho spokojnie a z ogrodu widok na polowe miasta. Wynajmuje bezposrednio od anglika nie przez agencje wystarczylo zagadac. Jedzenie nie oszczedzam co sie chce to je ale obiady glownie w domu to okolo 100-130 tygodniowo plus fastfoody raz na jakis czas to koszt ekstra. Zarobki pracuje w firmie transportowej jako kierowca ktora znjduje sie 6km od mojego domu 3000 funtow przed podatkiem na reke to jakies 2200 mam zapewnione szkolenia skladki ubezpieczenie itp na auto 2.0 silnik wydaje: ubezpieczenie okolo 35 na miesiac (5lat znizek) road tax 22 miesiecznie i paliwo jakies 60 na miesiac. Do tego wszystkiego ubezpieczenia na dom od wypadkow life i na nasze dwa kocury to jakies dodatkowe 70 miesiecznie. Pomijam tv i telefony bo to jak kto woli. Moja narzeczona robi w fabryce jako qa na czysto ma 1300. Oboje pracujemy pon pt ja okolo 10-11 godzin dziennie, moja 8. Szczerze to nie rozumiem Londynczykow mieszkac na pokoju za taka kase bez warunkow z obcymi osobami i zarabiac jak wszedzie indziej tylko dlatego ze Londyn to dla mnie glupota. Ja jak chce to wbijam siena autostrade 1.20 h i jestem w londynie a nie wsspomne ile kasy zaoszczedzone no i warunki zycia niebo a ziemia. Pozdrawiam wszystkich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tu (w Londynie) latwo utkwic 'na stale'. Jedni tu tkwia bo po prostu wygodnie, praca sie zawsze znajdzie a rozwoj osobisty i kariery nie jest dla nich wymogiem dosadniego zycia, wiec pracuja za niewielka kase i tak sobie zyja z dnia na dzien. Inni maja dobrze platna prace, ale jak wiadomo Londyn do tanich nie nalezy, wiec tez kokosow nie oszczedzaja, o kupnie domu (a nawet ostatino malego mieszkania) wiele osob moze zapomniec, a perspektywa zakupu np 1 Bed Flat za 300,000 funtow i splacania tego przez 25 lat mija sie z celem. Tak generalizujac, mysle ze jest duzo wiecej minusow niz plusow mieszkania w stolicy UK....ale sam tu sie zaszylem juz kilkanascie lat temu, i ciezko sie byloby odzwyczaic od tego zycia - bo moze nie byc takie zle jak sie moze wydawac...mimo, ze trzeba pewne wydatki planowac z glowa...albo po prostu zyc z dnia na dzien ;-) Marzeniem moim bylby zakup malego domu, chociazby 2 bed, ktory godzine-dwie poza londynem kosztuje np 150k, a u nas 400-500k ;-) Depozyt rzedu 50-70 tysiecy funtow jest, parafrazujac Seksmisje - AWYKONALNY! Pozdrawiam Rodakow. Pokoj.

      Usuń
  10. Szczerze mówiąc sama zastanawiam się nad wyjazdem do pracy do Anglii - zarobki wydają mi się bardzo atrakcyjne. Już od dawna myślę nad taką przeprowadzką, przynajmniej na kilka miesięcy. Myślę, że takie doświadczenie zawsze nas w jakiś sposób wzbogaca i warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiscie emigracje polecam, nie bez przyczyny za sredniowiecza studenci migrowali do obcych krajow uczac sie lokalnych obyczajow jak i twardej wiedzy. W mojej ocenie kazddy europejczyk powinien miec zaordynowane pare lat za granicami kraju. Daje i perspektywe, i nowe umiejetnosci, i bogactwo wspomnien. Jakkolwiek faktem tez jest ze emigracja nie jest dla kazdego, znam duzo ludzi ktorzy po jakims czasie wrocili z tego czy innego powodu bedac mniej niz bardziej zadowolonym.

      Usuń